Kontakt z torre.pl (pon.-pt. 9-17)

  • biuro+48 22 3507285
    biuro+48 12 4447880
  • kom.+48 698 900 885
    e-mail  torre@torre.pl
Dziękujemy za zapisanie się do newslettera. Prosimy sprawdzić konto email. Za chwilę otrzyma Pan/Pani link do potwierdzenia subskrypcji.

Mongolia: Ger

Ger

Termin(y):

  • 22.06-7.07.2018

Trasa:

Ułan Bator, Zorgol Khairkhan, jezioro Hairhan, Baga Gazriin Chuluu, Bayanzag - Flaming cliffs, Dolina Sępów Yolyn Am, wydmy Khongor, klasztor Ongi, Karakorum, klasztor Erdenezuu, PN Khorgo-Terkh, jezioro Zuun nuur, jezioro Chubsuguł, przełecz Hyasaa, wulkan Uran, klasztor Amarbayasgalant, Ułan Bator

Kod wyjazdu:

MG
(0)

To Turkmeni nazywają domy mieszkańców Wielkiego Stepu jurtami, dla Mongołów domem jest GER. Nieduża, składana z krat ściennych i 5 ścianek, zawsze z drzwiami skierowanymi ku południu. Będzie i naszym domem niemal na całej trasie. Zapraszamy na wyprawę szlakiem koczowniczych plemion mongolskich przez pustynię Gobi i nad bajkowe jezioro Chubsuguł.

W Mongolii jeździmy komfortowymi autami Mitsubishi Delica. Nie jeździmy uaz-ami, które są zawodne.

 

To Turkmeni nazywają domy mieszkańców Wielkiego Stepu jurtami, dla Mongołów domem jest GER. Nieduża, składana z krat ściennych i 5 ścianek, zawsze z drzwiami skierowanymi ku południu. Będzie i naszym domem niemal na całej trasie. Zapraszamy na wyprawę szlakiem koczowniczych plemion mongolskich przez pustynię Gobi i nad bajkowe jezioro Chubsuguł.

W Mongolii jeździmy komfortowymi autami Mitsubishi Delica. Nie jeździmy uaz-ami, które są zawodne.

Dzień 1 Warszawa

Zbiórka na lotnisku. Wylot do Ułan Bator.

Dzień 2 Ułan Bator

Przylot do Ułan Bator. Transfer do hotelu. Krótki odpoczynek. Zwiedzanie stolicy Mongolii. Nocleg w hotelu.

Dzień 3 Środkowa Gobi

Wyruszamy z Ułan Bator i kierujemy się na południe ku Pustyni Gobi. Jedziemy przez tereny półpustynne, zamieszkałe przez dzikie owce, koziorożce, antylopy, świstaki, lisy, rysie, dzikie koty, borsuki, orły, łabędzie i cietrzewie. Po kilku godzinach jazdy spożywamy lunch u podnóża Zorgol Khairkhan – liczącej sobie ponad 1600mnpm granitowej formacji, jednej z najpiękniejszych gór na Gobi.  Mijamy małe jezioro Hairhan i dojeżdżamy do Baga Gazriin Chuluu – to są granitowe formacje złożone z iglic skalnych i kanionów. Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 220km. BLD

Dzień 4 Bayanzag – kraina dinozaurów

Dzisiaj jedziemy do Bayanzag – Flaming cliffs - znanego jako miejsca, w którym odnaleziono wiele skamieniałości kości i jaj dinozaurów. Tu odnaleziono m.in.. wiele szczątków velociraptorów, które tak efektownie przedstawił Steven Spielberg w „Parku Jurajskim”. Bayanzag to klasyczna pustynia z naszych wyobrażeń. Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 320km. BLD

Dzień 5 Dolina Sępów Yolyn Am

Wjeżdżamy na centralne obszary Pustyni Gobi. Nasz dzisiejszy cel to Dolina Sępów - Yolyn Am - dolina w środku pustyni Gobi, pokryta lodową pokrywą większość roku. Wędrówka doliną do wąwozu wypełnionego lodem. U wejścia do niego zwiedzimy małe muzeum ze skamieniałościami dinozaurów.  Nocleg w jurtach. Przejazd 150km. BLD

Dzień 6 Diuny Khongor

Po śniadaniu wyruszymy z Doliny Sępów w kierunku pasa wydm Khongor.  Po drodze step i klasyczne landszafty pustynne. Diuny Khongor są jednymi z największych i najbardziej spektakularnych w Mongolii. Są wysokie do 300m, a pasmo Khongor jest szerokie na ok 12 km i ok 180 km długie. Pustynia Gobi w Mongolii, to w przeciwieństwie do Sahary zielone łąki i oazy. Klimat jest ekstremalny. Temperatury mogą tu osiągać do + 40 ° C w lecie, w zimie do -40. Rejon Khongor zamieszkują dzikie wielbłądy dwugarbne baktriany i niewielka populacja niedźwiedzi. Gobi jest jedyną pustynią zamieszkałą przez niedźwiedzie. Będziemy wspinać się na szczyt wydm i tam zobaczymy zachód słońca. Krajobrazy pustynne z góry są doprawdy wspaniałe! Przejazd 200km. BLD

Dzień 7 Klasztor Ongi

Dzisiaj jedziemy do klasztoru Ongi. To XVIIwieczny klasztor stojący samotnie w sercu pustyni. W przeszłości był to największy klasztor buddyjski w Mongolii. Został zrujnowany podczas politycznych represji w latach 1937-1939. W Mongolii istniało niegdyś ok. 700 buddyjskich klasztorów i większość z nich została zniszczona w latach 30-tych. W represjach tych zginęło ok. 25 tys mnichów. Eksploracja ruin klasztoru leżących na wschodnim brzegu rzeki Ongi. Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 300km. BLD

Dzień 8 Karakorum i klasztor Erdenezuu

Droga do Karakorum - XIIIwiecznej mongolskiej stolicy wybudowanej przez Dżyngis Chana i rozbudowanej przez jego syna – Wielkiego Chana Ugedeja. Zwiedzanie ruin klasztoru Erdenezuu – największego XVIwiecznego klasztoru, zbudowanego w 1586 roku z budulca z ruin Karakorum. To pierwszy buddyjski klasztor w Mongolii. Nocleg w jurtach. Przejazd 300km. BLD

Dzień 9 Park Narodowy Khorgo-Terkh

Rano przejeżdżamy przez miasto Tsetserleg. Jedziemy wzdłuż rzeki Chuluut, która płynie w wąwozie utworzonym z lawy wygasłych wulkanów leżących obok. Np. wulkanu Khorgo. Wjeżdżamy do Parku Narodowego Khorgo-Terkh, na terenie którego leżą właśnie wulkan Khorgo i Białe Jezioro. Wchodzimy na krawędź krateru wulkanu  i docieramy do Białego Jeziora, utworzonego w wyniku erupcji wulkanów. Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 320km. BLD

Dzień 10

Jedziemy w kierunku przepięknie położonego jeziora Chubsuguł. Dzisiaj trudny przejazd przez przepiękne góry. Śpimy nad jeziorem Zuun nuur. Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 150km. BLD

Dzień 11 Jezioro Chubsuguł

Dziś dojeżdżamy nad jezioro Chubsuguł, które jest najgłębszym zbiornikiem słodkiej wody w Azji Środkowej. Jest ogromne i mierzy ok. 2750 km kwadratowych (130km długości i 30 km szerokości), o charakterze alpejskim, otoczone łańcuchami górskimi mierzącymi ponad  2000mnpm. Wokół wysokie, gęste lasy sosnowe i bujne łąki, na których pasą się jaki i  konie. Do jeziora wpada ponad tysiąc małych rzek i strumieni, a samo jezioro ma krystalicznie czystą wodę. Wypływa z niego tylko jedna rzeka - Egiin, która wpada w końcu do jeziora Bajkał. Jezioro zawiera około 1,5% światowych zasobów słodkiej wody. Turyści nazywają ją "Szwajcarią Mongolii". Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 260km. BLD

Dzień 12 Jezioro Chubsuguł, lud Tsaatan

Lud Tsaatan pochodzi z terenów dzisiejszej Republiki Tuwy. To turmeński lud praktykujący szamanizm. Mieszkają w tradycyjnych domach przypominających indiańskie tipi. Zajmują się hodowlą reniferów. Dziś odwiedzimy jedną z takich hodowli. Rejs łodzią po jeziorze Chubsuguł.
Opcjonalnie tego dnia można udać się na konną wycieczkę koło jeziora. Koszt ok. 20-30usd. Nocleg w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane 0 km. BLD

Dzień 13 Jezioro Chubsuguł, wulkan Uran

Znad jeziora Chubsuguł wyruszamy na wschód. Przejeżdżamy miasto Moron i dojeżdżamy aż do wulkanu Uran, dominującego nad mongolskimi równinami. Nocleg w pięknych okolicznościach krajobrazu w jurtach na campie turystycznym. Dzisiaj przejechane ok. 400km. BLD

Dzień 14 Uran, klasztor Amarbayasgalant

Jedziemy do słynnego klasztoru Amarbayasgalant. To drugi najważniejszy klasztor Mongolii po Erdene Zuu. Pochodzi z XVIII wieku. Zniszczony w czasie prześladowań w latach 30-ych ubiegłego wieku, został odrestaurowany do niemal pierwotnego stanu. Nocleg w jurtach. BLD

Dzień 15 Ułan Bator

Czas na powrót. Jedziemy ok. 300km do Ułan Bator. Nocleg w hotelu w Ułan Bator. BL

Dzień 16 powrót

Wylot powrotny do Polski. Przylot do Warszawy

Grupa: 8-15 osób + przewodnik

Koszt: 7450pln

Terminarz płatności:

  • zaliczka 2000pln
  • pozostała część złotówkowa – do 40 dni przed wylotem

Koszt obejmuje:

  • zorganizowana na miejscu wyprawa
  • przewodnik polski
  • przewodnik miejscowy,
  • transport (4x4)
  • wyżywienie – 3 posiłki dziennie w Mongolii (poza Ułan Bator) w trakcie ekspedycji Toyotami
  • ubezpieczenie KL + NNW
  • wszystkie wstępy
  • obowiązkową składkę na Turystyczny Fundusz Gwarancyjny

Koszt nie obejmuje:

  • przelotu Warszawa – Ułan Bator - Warszawa (koszt z Warszawy ok. 2800-3000zł)
  • napoje/woda (ok 25usd)
  • posiłki w Ułan Bator (ok. 30usd łącznie)
  • tipy dla obsługi (wedle uznania)
  • wizy - koszt 60 euro 
     

Bilety lotnicze aranżujemy dla klientów 

Charakter wyprawy

Wyjazd ma charakter ekspedycji. Przejazdy autami z napędem na 4 koła. 9 noclegów w jurtach 2os, 3 noclegi w jurtach 3-4os, w większości na campach z dobrymi węzłami sanitarnymi, prysznicami i ciepłą wodą. 3 posiłki dziennie podczas pobytu w interiorze. Dostarczamy śpiwory i koce.

Początek i koniec wyprawy

Ułan Bator

Płatności

Zaliczka 2000zł po podpisaniu umowy.
pozostała część - do 40-u dni przed rozpoczęciem wyprawy.

Wiza Mongolii

W 2016 roku Mongolia odwiesiła obowiązek wizowy, co znaczy, że o wizę trzeba wystąpić w Ambasadzie Mongolii w Warszawie. Koszt wizy turystycznej to 60 euro. Wizowanie przeprowadzimy dla Państwa. W kwietniu 2017r roku dostarczymy dokładną instrukcję wizową.

Zakwaterowanie

Dwa noclegi w hotelu turystycznym w Ułan Bator w pokojach 2os. W interiorze śpimy w jurtach wyposażonych w łóżka. Standard bardzo dobry. W opisie trasy używamy określeń nocleg w jurtach na campie turystycznym i nocleg w jurtach. Różnica jest taka, że turystyczne campy są wyposażone w łazienki i prysznice w europejskim stylu z ciepłą wodą, natomiast przy noclegu w jurtach nie w obozie turystycznym oznacza, że są to jurty pobudowane przez tubylców w ramach małego lokalnego biznesu i warunki sanitarne są tam słabe. 9 noclegów na campach turystycznych, 3 noclegi w jurtach za słabymi warunkami sanitarnym

Wyżywienie

3 posiłki podczas pobytu w interiorze w cenie. Dostępne zarówno potrawy mongolskie, jak i europejskie i wegeteriańskie. Nie ma dużego wyboru. Lunche i kolacje w Ułan Bator są poza ceną.

Transport

Po Mongolii poruszamy się autami typu Mitsubishi Delica, przystosowanymi do jazdy po wertepach. Chodzi tu o polepszenie warunków podróży - w odróżnieniu od większości firm turystycznych nie jeździmy uazami, które są zawodne i bardzo niewygodne. Drogi asfaltowe tylko w okolicach Ułan Bator. Pozostałe szlaki to off road i bardzo złe drogi - dlatego dla polepszenia komfortu wybieramy japońskie auta. Mongolia jest bardzo dużym krajem i przejazdy przez to są długie - rzecz nie do uniknięcia w tamtejszych warunkach. Cała trasa to niemal 3500km.

Wyposażenie – co zabrać?

W czerwcu będzie rześko. Przeciętnie Mongolia leży na wysokości ponad 1500mnpm i dlatego należy się spodziewać chłodnych nocy (miejscami temperaturę do zera stopni, ale noclegi w ciepłych jurtach) i za dnia temperatur rzędu kilkunastu stopni.  W sierpniu temperatury wyższe, gorąco. Za dnia do ponad 30 stopni.
Do zabrania:
paszport, pieniądze, polar/sweter, kurtka, czapka, kremy do opalania z wysokim faktorem,  nakrycie głowy,  okulary przeciwsłoneczne, zapas baterii do aparatu fotograficznego, wygodne buty (górskie, trekkingowe), saszetka na pieniądze i dokumenty, chusteczki wilgotne dla niemowląt, dezodorant, papier toaletowy, ręcznik, pasta do zębów, szczoteczka do zębów, kubek, latarka (najlepiej czołówka), mały plecaczek, opakowanie na plecak (żeby uniknąć zabrudzenia), tshirty, krótkie, długie spodnie

Informacje zdrowotne

Zalecane szczepienia to: tężec + błonica, WZW („żółtaczka”) A i B, dur brzuszny. Szczegółowych informacji trzeba koniecznie zasięgnąć w Poradni Chorób Tropikalnych  albo w Punkcie Szczepień Sanepid-u. Informacje przez nas udzielane mają charakter wprowadzający i ogólny i nie mogą być traktowane jako wiążące wskazania.

Ubezpieczenie

Pakiet KONTYNENTY, opcja świat w Towarzystwie Ubezpieczeń i Reasekuracji AXA:
KL z assistance -30 tys euro,
NNW -4 tys euro,
bagaż podręczny -  400 euro,
koszty ratownictwa  - 5 tys euro (podlimit kosztów leczenia)
Istnieje możliwość wykupienia ubezpieczenia od kosztów rezygnacji z uczestnictwa w imprezie turystycznej. Koszt – 2,5% wartości imprezy. Konieczna decyzja do 5 dni po podpisaniu umowy (lub w wypadku zgłoszenia na krócej niż 30 dni przed imprezą w momencie podpisania).

Dzień dobry :-)

powoli dochodzimy do siebie :-)
I po podróży i po zebraniu tylu wrażeń -- właściwie wyłącznie pozytywnych.

Podobało się bardzo i w rzeczywistości przeszło wszelkie wcześniejsze wyobrażenia.
Aż chciałoby się utrzymywać to w tajemnicy, żeby bardziej masowy ruch nie zepsuł tego co jest tam na miejscu :-)

Spróbujemy opisać to trochę tematycznie.

1. Mongolia

To oczywiście wynik ignorancji, ale Mongolia zaskoczyła stopniem rozwoju i przygotowaniem bazy turystycznej.
Spodziewaliśmy się trochę zacofanej Azji, takiej znanej nam może sprzed 20+ lat, w wersji Indii, Pahar Ganj z New Delhi -- prymitywnej infrastruktury, brudu i braku ogarnięcia. A tu przeciwnie, średni standard na naprawdę komfortowym poziomie, wszystko w większości działa jak można by oczekiwać i na każdym kroku odczuwana życzliwość wobec turystów..

O krajobrazach i przyrodzie szkoda pisać -- trudno dobrać właściwe słowa -- są powalające i obłędnie piękne.
Najlepiej zobaczyć osobiście i doświadczyć na własnej skórze.
Przestrzenie, czystość powietrza, światło, zapachy, cisza i spokój.
Mimo widocznego rozwoju miast, wkraczającej wszędzie nowoczesności, jest jak na Azję dość czysto, choć śmieci trochę tu i ówdzie widać, zwłaszcza przy traktach komunikacyjnych -- ale nie razi jak np. w Indiach czy Chinach.

2. Program wycieczki

Kilka ważnych kwestii:
-- dobrze wyważona równowaga pomiędzy elementami zwiedzania, pobytu, przejazdu
-- dobrze przemyślana trasa, z odpowiednim stopniowaniem trudności i wrażeń
-- dzień przerwy w przejazdach we właściwym czasie i miejscu

Był czas na zwiedzanie, na zaczerpnięcie oddechu, na przejazd w tempie przyjaznym wchłanianiu tego co za oknem samochodu. Możliwości zatrzymania na zrobienie zdjęcia, zapalenie papierosa, czy ochłonięcie po kolejne porcji trzęsienia na "bezdrożach" :-)
Program nie jest przeładowany -- jest wystarczająco dużo punktów zainteresowania żeby się nie nudzić, ale też wystarczająco mało, żeby nie było przesytu wrażeń.

Trasa skierowana na południe, najpierw w kierunku gorętszej pustyni -- w naszym odczuciu klimatycznie bardziej wymagającej, pozwala w kolejnych dniach na północy nieco ochłonąć, kiedy powoli wkrada się też zmęczenie podróżą. Nużące nieco krajobrazy pustynne ustępują bogatszej zieleni północy i większej zmienności tajgi/lasów i jezior.

Dzień przerwy nad jeziorem Khowzgoł pozwala we właściwym momencie na wytchnienie i spacer w pięknym lesie zamiast kolejnego dnia w samochodzie. Dodatkowe aktywności jak opcjonalna przejażdżka konna czy możliwość popłynięcia łódką tylko tą przyjemną odmianę wzmacniają.

W naszym odczuciu trasa jest dobrze przemyślana i bardzo przyjemnie się ją realizuje.

3. Baza turystyczna/zaplecze

Byliśmy pod wrażeniem jakości bazy i zaplecza.
Nie spodziewaliśmy się możliwości dostępu do internetu, ciepłych pryszniców, możliwości ładowania akumulatorów praktycznie na każdym campie.
Raczej przygotowani byliśmy na to, że będą to wyjątki, a nie reguła.

Kilka campów oczywiście odbiega od tych standardów, ale wystarczy spojrzeć na mapę i wszystko jasne :-)

Bardzo pozytywnym zaskoczeniem był stan techniczny samochodów i troska kierowców o te samochody, ale przede wszystkim o nas uczestników, o nasze bezpieczeństwo i wygodę. To, że podczas dwóch tygodni podróży praktycznie cały czas po drogach nieutwardzonych, wsiadanie i wysiadanie z samochodu nie kończyło się stanem ciągłego zapylenia i ubrudzenia jest zasługą kierowców, którzy codziennie pucowali te samochody, sprzątając wnętrze i czyszcząc szyby, żeby było widać co za oknem. Zdjęcia zza szyb naprawdę nie odbiegają istotnie od tych robionych na powietrzu. Czapki z głów :-)

Podkreślamy -- ani przez moment nie czuliśmy zagrożenia z powodu brawurowej jazdy, braku respektowania przepisów o ruchu drogowym czy stanu technicznego pojazdów. W sercu Azji ... Niebywałe.
Kierowcy byli bardzo życzliwi, uczynni i przemili.
Tylko żal, że tak trudno się było szerzej skomunikować, choć oczywiście to co niezbędne uzyskiwaliśmy praktycznie bez słów.

Co jeszcze warto dodać -- trudno sobie wyobrazić przejazd tą trasą samochodami bez klimatyzacji. To że w tym roku nasze samochody były klimatyzowane, było bardzo ważnym elementem komfortu podróżowania.

4. Pilot Torre i przewodnik miejscowy

Może nie jesteśmy globtroterami czy podróżnikami "pełną gębą" ;-) ale mamy jakieś tam doświadczenie pobytu w różnych zakątkach świata, w formule indywidualnej, na własną rękę, czy też mniej lub bardziej zorganizowanej. Stąd mamy wyobrażenie o tym co to znaczy opieka nad grupą, ogarnięcie różnych potrzeb i reakcja na różne mniej lub bardziej nieoczekiwane zdarzenia.

Ania doskonale wywiązywała się z roli pilota, własną osobowością i doświadczeniem doskonale wpasowując się w interakcje z grupą, konsekwentnie realizując program, a przede wszystkim bardzo dobrze i skutecznie reagując na różne zdarzenia i kilka trudnych sytuacji. To wszystko z odpowiednim luzem i uśmiechem. Znów -- czapki z głów.

Przewodnik miejscowy to chyba jedyny element, do którego można by mieć jakieś "ale".
Przypuszczalnie to "element" układanki, na który Torre ma najmniejszy wpływ, więc proszę nie traktować tego jako zarzut :-)
Nasz przewodnik trochę nie dorósł do roli, albo może nasze oczekiwania tutaj były może zbyt duże.
Nie wnikając w szczegóły -- można być lepszym przewodnikiem, co pokazała Zola, która nas oprowadzała ostatniego dnia po Ułan Bator.

O ile to możliwe -- warto wcześniej zrobić "rezerwację" ;-)
Przypuszczalnie Ania ma właściwe namiary.

5. Podsumowanie/rekomendacje

Mongolia wydaje się jakimś odległym i zapomnianym krajem, gdzieś w sercu Azji. Warto go poznać na ile się da w ciągu dwóch tygodni podróży. Doświadczyć na własnej skórze co to znaczy podróżować setki kilometrów po nieutwardzonych drogach przez rozległe doliny i w poprzek licznych górskich pasm. Zobaczyć na własne oczy, że pustynia może być pastwiskiem, że na piaszczystą wydmę może być tak trudno się wspiąć jak na wysoki szczyt, czy że jezioro może się ciągnąć, tak jak krajobraz -- po horyzont. Poznać zwyczaje nomadów, zahartowanych w niezwykle trudnych warunkach przyrody i klimatu, a jednocześnie uśmiechniętych i przyjaznych ludziom. Spróbować prostej i jednocześnie smacznej kuchni, na bazie produktów praktycznie nie skażonych żadną chemią czy nawozami. Zobaczyć jak wielkie mogą być przestrzenie, jak piękne jest niebo pokryte chmurami i jak wiele jest gwiazd na niebie nad pustynią, i jak piękne są kwiaty na pustyni czy w lasach tajgi.

Torre pomoże tego wszystkiego doświadczyć w sposób bezpieczny i możliwie wygodny.

6. Na zakończenie

Żartowaliśmy podczas wyjazdu, że będziemy zbierać "haki" do złożenia reklamacji :-)
Tak z przekory i przewrotnego poczucia humoru.

Mimo usilnych starań nie znaleźliśmy przez te dwa tygodnie niczego, do czego rozsądnie można by się przyczepić.

Bardzo Państwu za to dziękujemy.
Przeglądamy dzisiaj zdjęcia z wyjazdu i naprawdę trudno z półtora tysiąca kadrów wybrać te małe kilkaset, którymi można by się podzielić ze znajomymi, żeby ich nie znużyć ilością. Praktycznie każdy kadr coś mówi i są piękne.

To były dla nas niezapomniane, piękne i bezstresowe wakacje.
Dziękujemy!!!

 

Pozdrawiamy serdecznie,
Anka i Witek Wolańscy


 

Szukając wyjazdu na urlop w 2017 pragnąłem by wycieczka była bogata w walory przyrodnicze i nie przytłaczała informacjami kulturowymi / historycznymi.
Wycieczka do Mongolii była przysłowiowym strzałem w 10-kę. Piękny kraj bogaty w nieskażone cywilizacją przestrzenie pozwolił odetchnąć od znoju i trosk pozostawionych w Polsce.
Serdecznie dziękuję biuru Torre ze świetna organizacje gwarantującą wykonanie programu wyjazdu w warunkach, które wykroczyły poza moje wyobrażenia.
Zastosowanie Mitsubishi Delica dało wysoki komfort przy pokonywaniu trasy około 3,5 tys km w bardzo trudnych warunkach drogowych lub lepiej powiedzieć wprost -bezdrożach. Na uwagę zasługuje zespół świetnych kierowców dbających nie tylko o stan techniczny swoich samochodów ale także i o nas turystów. Gratuluje wyboru mongolskiego operatora. Noclegi w gerach były bardzo czyste, miały wyższy standard niż spodziewałem się przed wyjazdem. Program bardzo umiejętnie przeplatał przyrodę z miejscami do zwiedzenia.
Nad całością czuwała nasza pilotka. Bardzo dziękuje Pani Annie Jaklewicz za świetne prowadzenie wyprawy, gratuluje przygotowania merytorycznego, komunikatywności i dziękuje za przyjacielskie nastawienie do nas -uczestników. To wszystko miało wielki wpływ na utrzymanie wspaniałego nastroju panującego przez cały wyjazd i pozwoliło nam zachwycić się Mongolią oraz odpocząć od Polski.
Z rzeczy, które pozwoliłyby uczynić ten wyjazd jeszcze lepszy to zaproponuję uczestnictwo w święcie Naadam. Wydaje się być ono niezwykle ciekawe, oryginalne i od strony kulturowej wniosło by wiele o samych Mongołach.

 

Pozdrawiam serdecznie zespół Torre
Sławomir Krul 


Miejscowość i kod pocztowy *

Masz pytania dotyczące wyjazdu? Napisz do nas.